Nie chcemy, żeby historia Grzesia skończyła się na tym, że został uratowany, ale nigdy nie został czyjś…
Kiedy do nas trafił, chodziło o to, żeby przeżył…
Dziś chodzi o to, żeby miał dom!
Spójrzcie na tego kocura.![]()
Piękny, dorodny, wypielęgnowany.
Aż trudno nam uwierzyć, w jak fatalnym stanie był na początku.
Tylko że doprowadzenie kota do dobrej formy to jeszcze nie koniec ratowania.
Potem trzeba znaleźć kogoś, kto powie: „Dobra, chłopie, wracamy do domu.” ![]()
- Grześ lubi się bawić.
- Lubi się łasić i być blisko człowieka.
- A kiedy ma dosyć głaskania, to ma dosyć — jak kot

- Jest wykastrowany, odrobaczony i zaczipowany.
- Grześ ma kocią białaczkę, czyli zakażenie wirusem FeLV, które może osłabiać odporność.
- Wirus przenosi się między kotami, ale nie zakaża ludzi ani psów.
- Dlatego szukamy mu domu niewychodzącego, bez kotów niezakażonych FeLV.
- Potrzebuje regularnych kontroli i uważnego opiekuna.
Nie obiecamy nikomu, ile wspólnego czasu dostanie.
Możemy za to powiedzieć, jakim kotem jest Grześ dzisiaj.
Takim, który chce się bawić, przyjść po czułość, pogadać – tak Grześ to gaduła
a potem zająć się swoimi kocimi sprawami





Zapraszamy do schroniska, poznać go ![]()
![]()
Niech ma szansę zrobić pierwsze wrażenie osobiście. ![]()

