Marta Aksman dziękuje wszystkim, którzy tak chętnie pomagają bezdomnym zwierzętom. Opowiada o szczegółach akcji, która otworzyła serca, pokazała, że Oława potrafi pomagać!
„Weź do domu i zakochaj się” – tak ma zadziałać akcja „mrozy”, prowadzona przez Stowarzyszenie Wolontariuszy Przystanek Przytulisko Oława oraz Oławskie Schronisko dla bezdomnych zwierząt
– Nie ukrywam, że takie akcje planujemy wcześniej – mówi. – Z akcją „mrozy”, jest podobnie, jak było z akcją „powódź”. Wtedy zwierzęta trafiały do domów niby na chwilę, ale… większość osób tak się przywiązywała, że już ich nam nie oddała. To było niesamowite i piękne. Właśnie taki jest cel teraz. Kiedy nadchodziły mrozy, zaplanowaliśmy, żeby ogłosić akcję, ale nie dlatego, że w schronisku mamy złe warunki. Mamy promienniki ciepła, zwierzęta są ubierane, odpowiednio zaopiekowane. W Oławie warunki są naprawdę dobre. W wielu schroniskach w Polsce psy po prostu siedzą w budach na zewnątrz. My od lat mamy wsparcie miasta, wielu osób z zewnątrz, jesteśmy bardzo wdzięczni każdemu. W ostatniej akcji, która tak pięknie ruszyła nie tylko chodziło o mróz, ale przede wszystkim o to, aby wykorzystać zimę i zachęcić do adopcji. Poruszyć ludzi, pokazać, że to coś pięknego, otworzyć serca. Doskonale wiemy, że to działa! Mieszkańcy, jeśli sami nie mogą przygarnąć zwierzaka, to mówią o tym sąsiadom, znajomym. O schronisku jest głośno, ludzie przypominają sobie, że mogą prostym gestem zrobić wiele dobrego.
Marta Aksman dodaje, że cały czas starają się poprawiać warunki. Mówi, że schronisko ma wsparcie dobrych ludzi, m.in.
Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie, które zadeklarowało zakup kontenera, który będzie służył jako magazyn i zaplecze socjalne.
Miasto Oława natomiast zakupi ogrzewany kontener dla zwierząt.
– Cały czas się rozwijamy, chcemy, żeby zwierzęta miały jak najlepiej. Pomagają zarówno Miasto Oława, jak i stowarzyszenia, Stowarzyszenie Wolontariuszy Przystanek Przytulisko Oława i inni wspaniali ludzie. Motywacją numer 1 w akcji „mróz” jest zachęcenie do adopcji. Są psy, które od bardzo dawna czekają na dom, a przy takiej akcji jest spora szansa, że plan „wezmę tylko na kilka dni” – zamieni się w „na zawsze”.
Dziękujemy każdemu, kto otwiera serce dla oławskiego schroniska
Fot. Miasto Oława

